Akrobatyka w seksie? Nie jest to tak trudne, jak myślisz | Na Tropie
Strona główna » Facet » Akrobatyka w seksie? Nie jest to tak trudne, jak myślisz

Akrobatyka w seksie? Nie jest to tak trudne, jak myślisz

Akrobatyka w seksie? Nie jest to tak trudne, jak myślisz

Akrobatyka kojarzy się z artystami cyrkowymi, tancerzami i sportowcami, tymczasem coraz bardziej popularne stają się również akrobatyczne pozycje seksualne, nazywane również „kamasutrą ekstremalną”.  Niektóre, owszem, wymagają większej zręczności i sprawności, ale z większością „standardowa” para jest w stanie sobie poradzić, czerpiąc przy tym przyjemność i rozkosz. Jakie to pozycje?

 

Rozgrzewka

Ona leży na plecach, podnosi nogi i wyprostowane przyciąga je maksymalnie do siebie. On wchodzi w nią, kładąc się na niej lub klęcząc, lekko unosząc jej biodra. To pozycja zapewniająca mężczyźnie głęboką penetrację, przeznaczona dla bardziej rozciągniętych kobiet.

Do góry nogami

On stoi z lekko ugiętymi w kolanach nogami. Ona oplata go nogami, odchylając się do tyłu do momentu, aż dotknie rękoma podłogę. On przytrzymuje ją za biodra lub pośladki, wykonując rytmiczne pchnięcia.

Zaplątani

Ona kładzie się na plecach. Oplata nogami mężczyznę, który również znajduje się w pozycji leżącej, zwrócony klatką piersiową do podłogi, oparty na łokciach. Pozycja ukierunkowana na głębsze doznania kobiety.

Mostek

Jedna z najtrudniejszych pozycji. On robi tytułowy mostek, ona „dosiada” go. W momencie, gdy mężczyzna się obniża, ona staje na palcach i podnosi się. Pozycja dla bardziej wytrzymałych mężczyzn.

Wózek

Pozycja nazywana przez niektórych mniej wdzięcznie – „taczką”. Do jej wykonania potrzeba łóżka, blatu lub innego elementu, który pozwoli kobiecie stabilnie oprzeć się łokciami (klatką piersiową do dołu). Ona rozchyla lekko nogi, on staje pomiędzy nimi i unosi je lekko do góry, pozwalając jej wygiąć się w łuk. Jej nogi są cały czas wyprostowane.

 

Te pozycje z pewnością dodadzą pikanterii związkowi, ale też przyczynią się do spalania większej ilości kalorii. Ważne, aby „nie przedobrzyć” – trzeba mieć na uwadze przede wszystkim dobro, komfort i przyjemność nie tylko swoją, ale też drugiej strony. Jeśli czujesz, że brakuje Ci mocy i energii przy tych pozycjach, możesz wspomóc się np. jakimś naturalnym wspomagaczem, zwiększającym nie tylko erekcję, ale też witalność, np. Erozon Max. Po akrobatycznych uniesieniach można np. zrobić sobie wzajemny masaż ciała – na pewno będzie pomocny.

Oceń ten artykuł.
2 komentarze
    • Glodny
    • 7 września 2017

    Hmm…wózek do mnie przemawia ;P

    Odpowiedz
    • Jarox
    • 7 września 2017

    A do mnie zdecydowanie mostek 😀

    Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *