Najczęstsze błędy w oszczędzaniu | Na Tropie
Strona główna » Finanse » Najczęstsze błędy w oszczędzaniu

Najczęstsze błędy w oszczędzaniu

Najczęstsze błędy w oszczędzaniu

Oszczędzać trzeba umieć, to prawda. Sęk w tym, że wiele osób chce, ale nie umie lub tylko myśli, że umie. A z oszczędzaniem jest jak z odchudzaniem – niby wiemy, co robić, ale z końcem miesiąca waga stoi w miejscu albo, co gorsza, wskazuje na x kilogramów więcej. Jakie błędy popełniamy w oszczędzaniu i jak ich unikać – o tym w naszym artykule.

Każdy ma w życiu jakieś słabości i niestety większość z nich opiera się na wydawaniu pieniędzy. W pewnym momencie to musi zaboleć – przecież miałeś w planach oszczędzić dużo więcej (albo w ogóle). Sprawdź, czego nie robić i ciesz się zaoszczędzoną kwotą!

Wszystko na jednym koncie

Posiadanie jednego, zwykłego rachunku bankowego, na który spływają wszystkie Twoje pieniądze, jest po prostu zgubne. W szczególności, jeśli jesteś z natury rozrzutny i niekonsekwentny w swoich działaniach. Wtedy możesz być pewien, że nawet przy najszczerszych chęciach Twoja wypłata rozpłynie się bardzo szybko. Co pozostanie? Tęsknota i poczucie winy…
Nie chcemy tego. Dlatego konieczne jest założenie lokaty lub konta oszczędnościowego i tam lokowanie pewnej kwoty.
Ważne: przelewasz ją od razu, jak zobaczysz wypłatę na Twoim koncie. Nie ma wymówek, nie ma zwlekania. Jeśli będziesz zwlekał, nic Ci nie zostanie.

Nie mniej ważne: Rozważnie wybierz lokatę lub rachunek oszczędnościowy. Dlaczego o tym wspominamy? Pierwsza rzecz: oprocentowanie – w dzisiejszych czasach jest ono niskie, co oznacza, że zyski będą na małym poziomie. Może to stanowić zachętę do rozwiązania lokaty lub rachunku w każdej chwili (w myśl zasady: po co mam tam trzymać pieniądze, skoro nie będę mieć nic więcej). Niestety nie wygląda na to, żeby sytuacja miała się zmienić. Możesz zapoznać się z ofertami, które proponują instytucje pozabankowe – ich lokaty zawierają zwykle wyższe oprocentowanie, jednak zanim podejmiesz decyzję, zapoznaj się uważnie z warunkami umowy takiej lokaty.

Żniwa konsumpcjonizmu

Wyobraź sobie, że masz możliwość kupić wszystko. Dosłownie: wszystko. A teraz pomyśl nad tym, jaki jest tego sens. Bo marzę o tym, żeby to mieć? Bo nikt inny nie będzie tego miał? Bzdura. Żyjemy w dobie konsumpcjonizmu, gdzie to, co Ty masz, może mieć każdy. A marzenia? No dobrze, każdy może mieć marzenia i je spełniać, ale jeśli spełniasz np. raz na miesiąc dwa wysokokosztowe marzenia, które nic nie zmieniają w Twoim życiu, to znaczy, że to nie są marzenia. To są zwyczajne zachcianki.

Pamiętaj: konsumpcjonizm to wróg oszczędzania. Po co Ci ta lub tamta rzecz? Zastanów się nad tym dwa razy, zanim ją kupisz. Przestań wydawać nieracjonalnie. Zamiast tego buduj swoją finansową przyszłość.

Nie znam się, ale inwestuję

„Proszę mi powiedzieć, czy moje akcje wzrosną, czy spadną?” – dobre pytanie, ale nikt nie zna na nie odpowiedzi, nawet najbardziej doświadczony makler giełdowy, czy bankowiec. Rynek funduszy inwestycyjnych rządzi się swoimi prawami, a jego główną cechą jest oczywiście … nieprzewidywalność.

Dlatego: pokora, pokora i jeszcze raz pokora + odrobina wiedzy. Tylko tyle i aż tyle potrzebujesz, żeby stać się w pełni świadomym graczem na rynku funduszy inwestycyjnych. Co to znaczy pokora? Nigdy nie traktuj tej opcji jako pewnej żyły złota – podejmuj decyzje inwestycyjne wybierając mniejsze ryzyko, szczególnie, gdy w grę wchodzi spora kwota. Bądź przygotowany na zarówno na wzrosty, jak i na straty.

Zanim na dobre zachwycisz się np. funduszami inwestycyjnymi (bo ktoś Ci powiedział, że są super i warto w to pójść), zrób sobie mały research – przejrzyj informacje na ten temat, zapoznaj się z formami funduszy, zastanów się nad tym, jak zareagowałbyś na duży spadek wartości akcji etc.

Oszczędzanie bez planu

Naprawdę dużo jest osób, które planują oszczędzać bez planu. Zapytasz: a to tak się da? Da się. Tylko, że wychodzi się na tym najczęściej stratnym. Jak zrobić, żeby zaplanować bez planu?

Przykład: Otrzymujesz comiesięczną wypłatę na konto. Myślisz „No dobra, pod koniec miesiąca odłożę to, co mi zostanie”. To jest właśnie plan bez planu – jak można coś takiego zakładać, nie mając żadnego planu budżetowego? W tym planie nie zawiera się dosłownie nic, a co najwyżej prawdopodobieństwo, że na koncie nie zostanie nic.
Tutaj potrzebny jest plan budżetowy – określasz, na co przeznaczysz wydatki w bieżącym miesiącu i ile mniej więcej jesteś w stanie odłożyć. Najlepiej, jak daną kwotę odłożysz od razu (oczywiście mając pewność, że nie zostaniesz z niczym).

Oszczędzam, bo tak

Bo tak? Czyli po co? W ten sposób nigdy nie zaoszczędzisz pieniędzy. Przede wszystkim dlatego, że nie ma tu konkretnego celu, a oszczędzanie samo w sobie jest raczej mało motywujące. Wyznacz sobie cel, czas i kwotę – w ten sposób będziesz oszczędzał efektywniej.

Nie udawało Ci się do tej pory oszczędzać? Mając przed sobą powyższe rady, z pewnością będzie to dla Ciebie łatwiejsze. Trzymamy kciuki!

Oceń ten artykuł.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *