Ciuchowe katharsis, czyli dlaczego nie potrzebujesz większej szafy | Na Tropie
Strona główna » Kobieta » Ciuchowe katharsis, czyli dlaczego nie potrzebujesz większej szafy

Ciuchowe katharsis, czyli dlaczego nie potrzebujesz większej szafy

Ciuchowe katharsis, czyli dlaczego nie potrzebujesz większej szafy

Marzysz o większej szafie? Wiesz o tym, że tak naprawdę jej nie potrzebujesz? Wystarczy, że odpowiednio uporządkujesz swoją garderobę. Powiesz: „Niemożliwe”, ale uwierz –  jest to możliwe i może być skuteczne, jeśli odpowiednio się za to zabierzesz.

Z szafą jest jak ze szklanką. Czasem pusta („Nie mam co na siebie włożyć”), czasem do połowy napełniona, czasem się z niej wylewa. Ten ostatni etap to znak, że Twoja szafa zaczyna żyć własnym życiem. Dlaczego nie jest to dobre?

Ja tu tylko wiszę – wielka selekcja

Zapytasz: „No dobrze, ale jak? Ja potrzebuję wszystkiego”. Jesteś pewna? A ten granatowy sweter, który kupiłaś pół roku temu i jeszcze ani razu go nie założyłaś? A ta sukienka z metką? No właśnie, czas na długo odkładaną selekcję, której pierwszy i ostatni punkt brzmi:

Wyciągnij wszystko z szafy i wybierz tylko te rzeczy, co do których masz pewność, że nosisz regularnie, dobrze się w nich czujesz, pasują do Ciebie.

Wszelkie inne ubrania, co do których poczułaś choć odrobinę zawahania, odłóż na inną kupkę.

Nie łam się

Teraz pozornie najtrudniejszy moment. Pozornie, bo tworzy go wyłącznie … Twoja psychika. A więc: czy domyślasz się, co trzeba zrobić z kupką ubrań, co do których miałaś wątpliwości?

Tak, dokładnie tak – pozbyć się ich.

Nie jest to proste, wiadomo. „Przecież te spodnie mam już od 3 lat i nie mogę tak o się ich pozbyć. A ta bluzka z golfem? Na pewno przyda się w chłodniejsze dni…”. Otóż nie, nie przyda się, bo zamiast tego założysz czarne rurki i ten dziergany sweterek przypominający tunikę. Trzeba przezwyciężyć w sobie chęć pozostawienia rzeczy, których raczej już nie nosisz, ale mają dla Ciebie wartość sentymentalną. Po prostu zapomnij o nich – przecież masz lepsze, fajniejsze ciuchy, w których dobrze wyglądasz i, co ważne, w których dobrze się czujesz.

Żadnych ckliwości, melodramatów. Po prostu to zrób.

Fajne ciuchy oddam

Nie wiesz, co zrobić z rzeczami, które nie będą zalegały już w Twojej szafie? Wróć do pytania: czy ta rzecz nadaje się jeszcze do noszenia?

Tak -> oddaj siostrze, bratowej, koleżance lub komuś, kto znajduje się w trudnej sytuacji materialnej; sprzedaj na którymś z portali aukcyjnych;
Nie -> wywal na śmietnik

Prosta sprawa.

Perfekcyjna Pani Domu

No dobrze, pozostało zatem zapakować nadające się ciuchy do szafy. Ostatnia prosta, ale wcale nie tak prosta 🙂

Czego chcesz -> żeby po otwarciu szafy wszystko było na swoim miejscu i wyglądało estetycznie

Czego nie chcesz -> żeby szafa znowu żyła własnym życiem

Organizację szafy najlepiej zacząć od podziału ubrań. Możesz tutaj zastosować dowolną technikę, np. podział na kategorie (swetry ze swetrami, spodnie ze spodniami etc.), kolory lub długość – najważniejsze, żeby było wiadomo, gdzie danej rzeczy szukać.

Jeśli chodzi o ubrania na wieszaku, daj im pooddychać. Co to znaczy? Jeśli nie ma takiej potrzeby, nie ściskaj ich za bardzo – wtedy nie będą pogniecione.
Masz trochę pasków i nie chciałabyś, żeby wisiały lub leżały luzem? Powkładaj je do pudełka lub koszyka. To samo możesz zrobić z bielizną i innymi akcesoriami, dla których nie masz nigdzie indziej miejsca.
Twoja szafa ma półki, do których bardzo rzadko sięgasz? Świetnie, to doskonała przestrzeń na pościel lub prześcieradła. Wykorzystaj je!

Jak uniknąć powtórki z rozrywki

Wiele już za Tobą, jednak przed Tobą najtrudniejsze – ocalić szafę od kataklizmu, który przeżywałaś wcześniej. Nie chciałabyś, aby Twój trud poszedł na marne, prawda?
Dlatego: szanuj przestrzeń. Ubrania do pracy szykuj dzień wcześniej, żeby rankiem nie wyciągać ich pospiesznie i nie rzucać z powrotem w szafkowy kąt. Przestrzegaj podziału ubrań i odkładania ich tam, gdzie ich miejsce. Dbaj o czystość i świeży zapach wewnątrz. Co jakiś czas rób selekcję (według zasad, o których piszemy powyżej).
I ostatnie. Nie potrzebujesz więcej ubrań? Po prostu ich nie kupuj 🙂

Oceń ten artykuł.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *