Royal Ageless: natura w służbie młodości | Na Tropie
Strona główna » Kobieta » Royal Ageless: natura w służbie młodości

Royal Ageless: natura w służbie młodości

Royal Ageless: natura w służbie młodości

Według raportu TNS OBOP z 2016 r. aż 89 proc. Polek ma kompleksy na punkcie swojego wyglądu. Najwięcej dotyczy pojawiających się oznak starzenia, stąd m.in. częste wizyty w gabinetach medycyny estetycznej. Ostatnie dane Brytyjskiego Stowarzyszenia Chirurgów Plastycznych i Estetycznych (BAAPS) pokazują jednak, że skalpel odchodzi do lamusa na rzecz nowoczesnych, bezpiecznych dla zdrowia rozwiązań niechirurgicznych, bazujących na naturalnym liftingu.

 

Kiedy skóra się starzeje

Proces starzenia rozpoczyna się u kobiety już w okresie 23-25 roku życia. To właśnie wtedy skóra zaczyna powoli tracić zdolność do wiązania wody. Oznacza to, że zmniejsza się ilość naturalnych substancji nawilżających, wytwarzanych przez organizm, takich, jak kwas hialuronowy, czy kolagen, co skutkuje pojawianiem się linii, bruzd, popularnych „kurzych łapek” oraz zmarszczek mimicznych. Ponadto, wraz z wiekiem maleje liczba i moc włókien elastynowych, tworzących sieć odpowiedzialną za jędrność i elastyczność skóry. Przejawia się to m.in. wiotczeniem, marszczeniami i obwisłą skórą. Do tego wszystkiego dochodzą również zmiany w obrębie tkanki tłuszczowej, kostnej oraz mięśniowej twarzy naruszające jej kształt i kontur, a także obniżenie poziomu hormonów, powodujące powstawanie przebarwień.

Już w tym okresie specjaliści zalecają stosowanie kosmetyków odnawiających i wygładzających powierzchnię skóry. Warto zadbać również o odpowiednie nawilżenie i regularne dostarczanie skórze składników odżywczych. Tylko jak spośród tysięcy produktów wybrać te naprawdę wartościowe, realnie wpływające na stan naszej skóry?

Ważny jest skład

Na polskim rynku jest wiele produktów, które albo nie dają żadnych rezultatów odmładzających, albo działają wyłącznie powierzchniowo. Co to znaczy? Owszem, nawilżają, ale nie są w stanie wniknąć głęboko w skórę i regenerować ją od wewnątrz, przez co niemożliwe jest zarówno wypełnienie zmarszczek, jak i przywrócenie skórze odpowiedniej jędrności oraz elastyczności. Z tego względu warto skonsultować poszczególne składniki ze specjalistą lub poczytać więcej na temat ich właściwości.

Warto śledzić również najnowsze informacje ze świata kosmetologii i medycyny, związane z pojawianiem się nowych składników aktywnych, które mogą mieć niebagatelny wpływ na walkę ze starzeniem. W obecnych trendach duże znaczenie w obszarze hamowania oznak starzenia przypisuje m.in. kwasowi hialuronowemu, filtrom UVA i UVB, czy też kolagenowi – są to składniki dość powszechne, chociaż jeżeli chodzi o poziom ich zawartości w kosmetykach, widoczne są duże różnice. Nie można również nie wspomnieć o witaminie C oraz retinolu.

Absolutnym odkryciem są natomiast komórki macierzyste opuncji – to prawdziwe bogactwo witaminy C, prowitaminy A, witaminy E, wykazujące silne działanie odmładzające i regenerujące. Stymuluje naturalne procesy zachodzące w skórze, wpływa na zwiększenie jej jędrności i elastyczności. Składnik ten nazywany jest „naturalnym botoksem”.  Na chwilę obecną niewiele jest jednak produktów, które go zawierają.

Co z tym skalpelem?

Tzw. boom na zabiegi w klinikach medycyny estetycznej rozpoczął się kilka lat temu. Jeszcze 1-2 lata temu wielką popularnością cieszyły się zabiegi wypełniające związane z użyciem kwasu hialuronowego, lifting, czy też zabiegi polegające na podawaniu domięśniowo toksyny botulinowej (substancji wygładzającej rysy twarzy i wyrównującej zmarszczki na czole). Dziś tendencja wydaje się być zupełnie inna – kobiety coraz częściej decydują się na zaawansowane, ale jednak naturalne metody radzenia sobie z oznakami starzenia. Obawiają się efektu „kamiennej twarzy” – bez mimiki, nie wyrażającej uczuć. Wiele z nich przyznaje otwarcie, że to, co nienaturalne, wcale nie jest piękne, za to doskonale widoczne.

Szansą na naturalną, nieinwazyjną, tańszą i wyrównaną walkę ze starzeniem są kosmetyki nowej generacji – nowoczesne, ze składnikami działającymi na zasadzie naturalnego liftingu. Czy Royal Ageless jest jednym z nich? Sprawdziliśmy to.

Royal Ageless – skład, cena, działanie

Krem przeciwzmarszczkowy Royal Ageless bazuje wyłącznie na naturalnych substancjach aktywnych. Dziwić może wysoko stężony kwas hialuronowy – trudno znaleźć inny produkt z tak korzystnymi proporcjami tego składnika. Dzięki temu może on przenikać do najgłębszych warstw skóry, co skutkuje intensywnym wygładzaniem zmarszczek i utrzymaniem prawidłowej wilgotności naskórka.

Kolejne zaskoczenie to obecność innego, wspomnianego już składnika, który przez wielu specjalistów określany jest mianem przełomowego – komórek macierzystych opuncji. Komórki te mają zdolność do dzielenia się oraz przeistaczania w inne, co bardzo sprzyja odnowie i naprawie wszelkich uszkodzeń spowodowanych przez upływający czas.

Działanie kwasu hialuronowego oraz komórek macierzystych opuncji wzmacniają inne naturalne składniki, wśród których znajdują się: ekstrakt z kawioru, olej z ogórecznika, retinol, olej arganowy, witaminy C i E oraz alfa-hydroksykwasy.

Warto również wspomnieć o umiejętnym połączeniu sił natury z nowoczesną technologią – formuła Royal Ageless bazuje bowiem na syntezie najsilniejszych roślinnych ekstraktów z odkrytym w 1997 r. genem KLOTHO, mającym niebagatelny wpływ na hamowanie procesu starzenia. Substancje aktywne zawarte w kremie, razem z wysoko stężonym kwasem hialuronowym są zdolne stymulować gen KLOTHO i z jego pomocą usuwać zmarszczki.

Jeśli chodzi o cenę, porównując skład i pojemność kremu z innymi, dostępnymi na polskim rynku produktami tego typu, Royal Ageless z kwotą około 260 zł plasuje się na średniej półce.

Royal Ageless – czy warto?

Po przeprowadzeniu kompleksowej analizy składu formuły Royal Ageless a także po zapoznaniu się z historią osób, które wypróbowały ten produkt, można stwierdzić, że Royal Ageless jest produktem jak najbardziej rokującym. Główną jego zaletą jest w pełni naturalny i wysoko skoncentrowany skład, spośród którego można wyróżnić substancje naturalnie liftingujące o wysokiej skuteczności, takie jak kwas hialuronowy, czy komórki macierzyste opuncji.

To mocna alternatywa dla inwazyjnej likwidacji zmarszczek w klinice – jej koszt jest dużo mniejszy, poza tym to metoda w pełni bezpieczna dla zdrowia.

Artykuł sponsorowany

 

 

Już oceniłeś artykuł.
5 komentarzy
    • Kinga
    • 24 kwietnia 2017

    Bardzo dobry krem. Szybko sie wchlania, skóra oddycha i już po kilku tygodniach stosowania widać zmiany w obrębie czoła i oczu.

    Odpowiedz
      • Weronika
      • 25 kwietnia 2017

      Zgadzam się w 100%, daje szybkie i widoczne efekty. Ja w ciągu 2 miesięcy odmłodniałam o ok 5 lat tak mi powiedziała moja zaprzyjaźniona pani kosmetyczka

      Odpowiedz
    • Ewa
    • 25 kwietnia 2017

    Ja uważam ze kremy nie niweluja zmarszczek ale są potrzebne dla odpowiedniego nawilżenia

    Odpowiedz
      • Pati
      • 26 kwietnia 2017

      Przecież to oczywiste że nawilżenie opóźnia powstawanie zmarszczek. Im glebiej składniki odzywcze wnikają tym większa szansa, że tkanki skóry o nie wzbogaca i w ten sposób stan skóry się poprawi

      Odpowiedz
    • Miśka
    • 26 kwietnia 2017

    Świetny krem! Pierwszy raz go mam i juz wiem że pozostanie ze mna na dłużej. Odmładza wszyscy to widzą od razu człowiek się lepiej ze sobą czuje. Kondycja skóry znacznie się poprawiła, ma zdrowy koloryt i co najwazniejsze krem wygładza zmarszczki polecam

    Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *