Kriogenika – szansa na ocalenie ludzkości? | Na Tropie
Strona główna » Home » Kriogenika – szansa na ocalenie ludzkości?

Kriogenika – szansa na ocalenie ludzkości?

Kriogenika – szansa na ocalenie ludzkości?

W Chinach ciało 49-letniej, zmarłej na raka Zhan Wenlian zostało poddane kriogenice – zamrożono je w temperaturze -196 stopni Celsjusza. Czy za kilkadziesiąt lat Zhan obudzi się i będzie mogła normalnie żyć?

To nie pierwszy taki przypadek

To może dziwić, ale do pierwszej hibernacji doszło ponad 50 lat temu. Ciało Jamesa Bedforda – profesora psychologii na kalifornijskim uniwersytecie, wciąż oczekuje na przywrócenie do życia. Z kolei w 2016 r. sąd w Wielkiej Brytanii spełnił ostatnie życzenie umierającej, 14-letniej dziewczynki, która chciała zostać zamrożona. Obecnie w samych Stanach Zjednoczonych zamrożono już ok 150 ciał. Naukowcy nie mają wątpliwości: takich przypadków będzie coraz więcej.

Kriogenika – na czym polega?

Nie jest to zamrażanie w znanej nam formie –  taki sposób mógłby spowodować nieodwracalne uszkodzenia w organizmie. Aby tego uniknąć, jeszcze do niedawna wstrzykiwano do ciała krioprotektant, czyli substancję, która chroni przed powstawaniem kryształków lodu w czasie procesu zamrażania – to one głównie są odpowiedzialne za powstałe uszkodzenia komórek. Obecnie przy dostarczaniu krioprotektantów wykonuje się perfuzję – sztuczny system krążenia pozaustrojowego, którego funkcją jest zastępowanie serca. Z kolei specjaliści z Cryonics Institute opracowali sposób zamrażania głowy i ciała bez użycia krioprotektantów.

Podczas procesu kriogeniki ciało jest zamrażane w ciekłym azocie i pozostaje w temperaturze -196 stopni Celsjusza. Ważne jest, aby następowało to szybko (obniżanie temperatury ciała o kilka stopni w ciągu jednej sekundy) – wtedy można zapobiec tworzeniu się wspomnianych powyżej, niszczycielskich kryształków lodu w komórkach. Na czas hibrernacji ciało znajduje się w tzw. termosie – pojemniku ze stali nierdzewnej, w pozycji pionowej (głową do dołu).

Inną formą kriogeniki jest zamrożenie samego mózgu. Osoby, które się na to decydują, wierzą, że po przebudzeniu ich mózg będzie mógł otrzymać „nowe ciało”, powstałe np. w wyniku procesu klonowania. Szacuje się, że obecnie zamrożonych jest ok 80 głów lub mózgów.

Czy w ten sposób da się przywrócić życie zmarłym?

Na razie trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Na ten moment wszyscy zamrożeni pacjenci pozostają w tym w stanie i zanosi się na to, że będzie tak jeszcze przez wiele lat. Być może nigdy nie uda się ich wybudzić i uzdrowić, pomimo ciągłego rozwoju medycyny i technologii. A gdyby jednak to się udało? Gdybyśmy mieli obudzić się i zobaczyć siebie sprzed 100-200 lat? Albo podłączyć swój mózg do komputera i „działać” jak dawniej? To by było dopiero coś.

 

Oceń ten artykuł.
1 Komentarz
    • Owe
    • 21 września 2017

    To może jeszcze powinni nam robić od urodzenia wazektomie? Na śmierć wymyślają to i na narodziny coś wymyslą.

    Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *