Makaron jednorożca i blue matcha: może i dziwne, ale zdrowe! | Na Tropie
Strona główna » Home » Makaron jednorożca i blue matcha: może i dziwne, ale zdrowe!

Makaron jednorożca i blue matcha: może i dziwne, ale zdrowe!

Makaron jednorożca i blue matcha: może i dziwne, ale zdrowe!

W kulinariach co chwila pojawiają się nowe trendy. Niektóre z potraw mogą zaskakiwać, zarówno smakiem, jak i wyglądem. A co powiecie na makaron rodem z grzywy jednorożca albo niebieską herbatę w proszku? Wyglądają ciekawie i – co istotne – mają wiele cennych składników.

Unicorn rządzi

Makaron unicorn na pierwszy rzut oka kojarzy się z bajkami o kolorowych stworzeniach z jednym rogiem. Jest piękny – to na pewno można o nim powiedzieć. Warto jednak wiedzieć, że to nie tylko magia kolorów na talerzu. Do stworzenia tej potrawy używa się bowiem najczęściej makaronu ryżowego, który składa się z ryżu białego i brązowego. Tego typu makaron jest bezglutenowy, nie zawiera również konserwantów i cholesterolu. Te cienkie niteczki to skarbnica węglowodanów złożonych, dostarczających energii i zapewniających uczucie sytości na dłużej. Co jeszcze? To źródło witamin, białka, magnezu i selenu.

Kolorowy makaron można wykonać samemu – potrzeba do tego dużego garnka, makaronu ryżowego, czerwonej kapusty oraz soku z cytryny. W garnku należy gotować kapustę aż do momentu, gdy woda przybierze czerwonawy kolor. Następnie dodajemy makaron i gotujemy go zgodnie z przepisem na opakowaniu. Jeśli chcemy uzyskać turkusowy odcień, używamy mniej wody, a jeśli zależy nam na różu, ugotowany makaron skrapiamy sokiem z cytryny. Możemy go podawać z mięsem, owocami morza lub/i warzywami.

 

fot. Instagram

Niebieskie kwiaty

Pozostając w kolorowym klimacie, przyjrzymy się bliżej kolejnemu z trendów. Wywodzi się z Japonii, w której stanowi jeden z podstawowych elementów kultury herbacianej. To matcha, czyli w dosłownym tłumaczeniu „herbata w proszku”. Tradycyjna, zielona matcha zawiera aż 10 razy więcej antyoksydantów, niż filiżanka zwykłej herbaty liściastej. W smaku jest intensywna i wyrazista, co niektórym może przeszkadzać, dlatego dodają do niej mleko. W ostatnim czasie triumfy święci blue matcha. Skąd kolor niebieski? Otóż do herbaty dodawany jest proszek składający się z kwiatów rośliny o nazwie klitoria ternateńska o tej właśnie barwie. Kwiaty te są bardzo pożyteczne dla naszego zdrowia: wpływają na obniżenie poziomu „złego” cholesterolu, mają właściwości przeciwzapalne, poprawiają pamięć oraz relaksują. Blue matcha doskonale sprawdza się zarówno w postaci znanej nam herbaty, ale również w formie puddingu, czy smoothie.

 

fot. Instagram

 

A Wy, podchwyciliście ostatnio jakieś kulinarne trendy? Koniecznie się nimi z nami podzielcie!

Oceń ten artykuł.
1 Komentarz
    • fodyyy
    • 25 czerwca 2017

    Pierwszy raz się stykam z czymś takim jak te jednorożce… Dziwactwo..

    Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *